„Chapeau bas” Maryśka.

Autor: Błażej Jacek Klajza, Gatunek: Poezja, Dodano: 23 lipca 2016, 15:07:12




rozgrzebana jak bebechy elektronicznej maszyny leży
i zipie i sapie i deszcz potu spływa po cyckach niemrawie
coś by powiedziała ale sztukę zakładania knebla tak opanowała
że słowo ciałem się nie stanie raczej przytłumionym echem
z wyschniętej studni lub cichym piskiem kota wpadającego
pod nadjeżdżającą ciężarówkę dokładnie trzynastego dnia miesiąca

pomocy wołają wytrzeszczone gały w różnych językach świata
nie zwraca uwagi nawet przysłowiowy pies z kulawą nogą
choć miał chętkę tę nogę podnieść do góry i zaznaczyć teren

wielki spasiony pasożyt który chciałby rozerwać na strzępy
każdego intruza miota się a dreszcz biegnący wzdłuż kręgosłupa
to tylko preludium przed jeszcze nienapisanym ostatnim aktem

Komentarze (0)

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się